Opublikowano Dodaj komentarz

Hankowa torba dla każdego?

Czy to coś nowego?

Ponad rok temu zobaczyłam gdzieś ciekawy kształt torby i od tamtej pory zawrócił mi w głowie. Na czym ten zawrót głowy polegał? Zachwycił mnie sposób w jaki układała się torba.

Był niesamowity i bardzo ciekawy. Torba skojarzyła mi się z owocem, a mianowicie z gruszką:) Nie dawało mi to spokoju. Zachodziłam w głowę jak uzyskać taką formę? Podjęłam wyzwanie. Wzięłam kartkę, ołówek i zaczęłam kombinować. Trochę to trwało, ale w końcu osiągnęłam zamierzony efekt. Razem z rysunkiem pobiegłam do maszyny i ŁAŁ!!! Udało się, uzyskałam jej kształt! Na pierwszy rzut oka wydaje się taka zwyczajna, ni to worek ni to torba… Ale tak mi przypadła do gustu, że bardzo chciałam ją mieć zawsze blisko siebie.

Od tamtej pory trzymam w niej włóczki, sznurki, szydełka i druty. Akcesoria do drobnych ręcznych robótek, które są zawsze przy mnie. I była ze mną wszędzie: kiermasze, targi czy ewenty w różnych miejscach Polski.

W każdej wolnej chwili w moim saloniku plenerowym siadałam, otwierałam torbę, wyciągałam włóczkę i dziergałam wstawki do torebek. Wisiała sobie spokojnie na krześle z boku. A jednak niektórzy z Was ją wypatrzyli:) Pytaliście o nią, brałam ją wtedy do ręki podchodziłam do Was i prezentowałam. Widziałam jak na Waszych twarzach maluje się zainteresowanie, a potem padały pytania kiedy taką będzie można nabyć. I tak jakiś czas temu przyszła na nie pora i zrobiłam kilka. Wyszły różne, bo zawsze w czasie tworzenia jednej, rodził się następny pomysł na kolejną.

Ulepszona torba dla każdego

Formę zachowałam, dodałam regulowane paski, kieszenie na zewnątrz i w środku. Okazało się, że może być również plecakiem, nie tylko dla kobiet:) Na czym polega jej urok? Po pierwsze jest bardzo lekka. Po drugie pakowna. I po trzecie jest jak kosz lub półka w szafie:) Może nie dosłownie, ale tak jest. Prosta czynność: kładziemy torbę na jakiejś powierzchni i widzimy od razu całą jej zawartość. To zawdzięczamy właśnie jej formie. Torby klasyczne, szczególnie te duże, mają to do siebie, że gdy potrzebujemy coś znaleźć to musimy ją całą przeszukać. Gdy długo przebieramy zawartość torebki ręką po omacku i nie znajdujemy tej potrzebnej rzeczy, to zazwyczaj kończy się wyrzuceniem wszystkiego na zewnątrz. Czy mówię prawdę, robimy tak? W tej mojej jest prościej. Zobaczcie na zdjęciu:)

Czy przyjmie się u nas? Myślę, że sami ocenicie. Wiem jedno, że w dzisiejszych czasach wybieramy produkty proste, ekologiczne i użyteczne. Ta torba może wyjść na przeciw naszym oczekiwaniom. Zrobiona jest z dużych i małych kawałków tkanin z odzysku. Do tego staram się wykorzystać, jak zawsze, każdy skrawek. Dzięki temu mogę tworzyć zwyczajne torby, a i tak każda wyjdzie inna. Możecie ją zabierać na zakupy, na wycieczki, do pracy lub wymarzone wakacje. Może ją zabierać kobieta, mężczyzna czy dziecko. Można w niej trzymać na przykład akcesoria do sztrykowania tak jak ja, a potem odwiesić ją i ozdobić nasz kącik pracy. Po prostu nie będzie wisiała bezczynnie tylko będzie użytkową tasią dla każdego.

Czytam tekst od początku i uśmiecham się sama do siebie, bo ileż można pisać o jednej torbie? Jak widać można, gdy uparcie realizuje się swój cel to na końcu zwyczajnie człowiek się cieszy.